Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
1. Ja i moja rodzina
Idę drogą prowadzącą do miasta Konoha, gdzie się urodziłam, zostawiłam rodzinę i przyjaciół. Wracam z misji, którą przed tygodniem wyznaczył mi Czwarty Hokage. Misja powiodła się w 100%.
* * *
Nazywam się Suzuno Uchiha, jestem jedną z najmłodszych członków ANBU, jak stwierdził przed śmiercią Czwarty, posiadam moc, która morze równać, albo i przewyższa moc lisiego demona. Jestem jedyną z młodszego pokolenia, znającą prawdę, prawdę o Kyuubim i wiem kim jest chłopiec, dzierżący brzemię przekleństwa ze strony prawie wszystkich dorosłych. Ja twierdze tak jak Minato-sama, dla mnie Naruto Uzumaki to bohater, który uratował nasze miasto przed zagładą. Nie uważam tego dziecka za winne, on był tylko klatką w której zamknięto potwora, a wszyscy ludzie traktują go tak, jakby to on sam był Kyuubim.
Moją główną i najważniejszą misją jest, pilnować aby Kyuubi, nigdy nie odzyskał pełnej wolności, oraz żeby nikt nie próbował nad nim zapanować, co skazałoby Naruto na śmierć.
Kiedy skończyłam trzy lata, rozpoczęłam szkolenie. Pracowało ze mną wielu wspaniałych shinobi, którzy wyćwiczyli moje ciało i umysł, do wykonywania niezwykłych technik, których nikt inny nie był w stanie opanować. Do Akademii Ninja przyjęto mnie w wieku pięciu lat, choć wielu ludzi uważało, iż to za wcześnie, że sobie nie poradzę.
Z czasem zaczęłam odczuwać ludzką niechęć do przebywania ze mną. Gdy skończyłam pięć lat i urodził się Naruto przestało mnie to obchodzić, Miałam zadanie do wykonania, miałam pilnować, aby Uzumaki nigdy nie czuł się samotny. To było pierwsze zadanie, które oblałam. Pierwsze, a zarazem ostatnie, zaczęłam uczyć się ponad wszystkimi, sama tworzyłam nowe niezwykłe techniki, po zaledwie trzech miesiącach nauczyłam się posługiwać Sharinganem.
I tak w ciągu półtora roku osiągnęłam poziom przewyższający Junina, na żądanie zdałam pierwszy egzamin jednocześnie stając się Chuninem, następnie po miesięcznej powtórce wszystkich technik, dostałam pozwolenie na przystąpienie do zaawansowanego egzaminu na Jounina. Do ANBU przyjęto mnie z radością i niechęcią zarazem, w końcu wielu z nich bało się że zajmę ich miejsce w szeregach najlepszych shinobi.
Gdy skończyłam pięć lat (byłam wtedy jeszcze w akademii) urodziły się moje siostry -bliźniaczki, Sakura oraz Tenshi. Pierwsza dziewczynka urodziła się tak jak ja z różowymi włosami, moi rodzice dla jej własnego bezpieczeństwa oddali ją pod opiekę rodziny mieszańców. Nikt oprócz mojej rodziny nie wiedział o jej istnieniu.
Moja mama, Rika pochodzi z klanu Hyuuga. Wiem że to brzmi dziwnie, a wręcz absurdalnie patrząc na mój wygląd, wiele osób jest przekonanych iż należę do rodu Haruno z którego wszystkie dziewczynki mają taki wygląd jak ja. Różowe włosy i różnych kolorów oczy, które u mnie są również różowe.
Mam też starszego o cztery lata brata, ma na imię Koaru i był moim największym autorytetem, dopóki nie doszło do tej strasznej tragedii.
Moja mała siostrzyczka Tenshi została porwana, przez shinobi z nowo powstałej wtedy wioski dźwięku, mój ojciec i brat wyruszyli aby ją odbić, jednak nie udało im się, ponieważ -z tego co donosili inni shinobi z naszej wioski- Koaru zdradził, zabił naszego ojca i uciekł w raz z porywaczami. Od tamtego czasu Ja, mama i Sakura, żyjemy same w wielkiej rezydencji w dzielnicy klanu Uchiha.
* * *
Właśnie zbliżam się do bramy, wyczuwam, że ktoś stoi i wpatruje się we mnie. Podniosłam wzrok i ujrzałam, jednego z moich kompanów z ANBU.
- Itachi-kun! -ucieszyłam się na jego widok.
Itachi Uchiha jest ode mnie o rok starszy w tym momencie ma 15 lat, jego rodzina jest całkowitym przeciwieństwem mojej, ja mam młodszą o 5 lat siostrę natomiast on młodszego o 6 lat brata (to chyba tyle przeciwieństw XD)
- Suzuno jak tam twoja misja, pewnie znowu wszystko na medal -powiedział odwzajemniając uśmiech.
- Nie było aż tak źle -odpowiedziałam wymijająco, nie lubię się chwalić- A twoja?
- Właśnie przed chwilą wróciłem, zauważyłem że się zbliżasz i postanowiłem poczekać.
- Ach tak. -uśmiechnęłam się słodko, nie dlatego że go podrywam, Itachi jest tylko moim przyjacielem.
- Skoro już oboje zakończyliśmy swoje misje, to może razem pójdziemy złożyć raport Trzeciemu? -zaproponował.
- Czemu nie -przytaknęłam.
I poszliśmy wymieniając się wrażeniami z podróży.
Suzuno 14/12/2009 23:28:36 [Powrót] Komentuj
Fajne opowiadanie. :)
www.diary-princess-1990.blog4u.pl
Pirania1990 15/12/2009 15:01:16
| brak www IP: 88.156.137.49